Jak koronawirus wpłynie na rynki w regionie EMEA?

covid-19 virus
Źródło: Pixabay

Wybuch pandemii COVID-19 wywołał wstrząs gospodarczy i finansowy na rynkach EMEA, jak i na całym świecie. W pierwszej kolejności odbiło się to na Chinach, w których zamknięto 50% fabryk, co z kolei wywarło ogromny wpływ na globalne łańcuchy dostaw. Aktywność na niektórych szlakach handlowych z Chin zmniejszyła się o 20%-40%, przy czym prognozuje się, że import z tego regionu zmniejszy się o około 12% w I kwartale br., a do II kwartału cały globalny handel zmniejszy się aż o 7%. Oznacza to, że wzrost gospodarczy na świecie wyniesie w tym roku jedynie około 2% (w porównaniu do 3,5% w 2019 roku), co stanowi najwolniejsze tempo rozwoju w ostatniej dekadzie.

Monika Rajska-Wolińska
Monika Rajska-Wolińska

– Trudno w tej chwili oszacować, jaki finalnie będzie wpływ koronawirusa na rynek nieruchomości w regionie EMEA, ale najszybciej jego skutki odczują branże turystyki, handlu oraz rekreacji i wypoczynku. Optymistyczny scenariusz dla EMEA zakłada zerowy wzrost gospodarczy w drugiej połowie roku po spadku w II i III kwartale br., zaś wstrząs na rynkach nieruchomości ograniczałby się głównie do sektora hotelowego, handlowego oraz do logistyki i produkcji zależnej od towarów niezaliczających się do produktów pierwszej potrzeby lub pochodzących z chińskiego łańcucha dostaw – mówi Monika Rajska-Wolińska, partner zarządzająca Colliers International w Polsce.

Umiarkowanie optymistyczny scenariusz zakłada ożywienie gospodarcze dopiero w pierwszym kwartale 2021 r., przy czym skutki będą mocniej odczuwalne na rynkach biurowych, zależnych od najbardziej narażonych na spadki firm (np. linii lotniczych, agencji eventowych, biur podróży, banków, ubezpieczycieli czy przedsiębiorstw energetycznych).

– Na rynkach kapitałowych działalność zostanie zamrożona, ale główni gracze nadal są aktywni na tzw. bezpiecznych rynkach (safe-haven), zwłaszcza w odniesieniu do bardziej odpornych obiektów handlowych, sektora logistycznego i przemysłowego oraz budynków biurowych i mieszkaniowych. W zależności od tego, czy mamy do czynienia ze scenariuszem umiarkowanie czy bardzo optymistycznym, inwestorzy wstrzymają się z decyzjami do czasu, aż ceny i dostępność lub koszt kapitału staną się bardziej przejrzyste. W przypadku inwestorów międzynarodowych zmienność kursów walutowych w II III kwartale oraz brak możliwości fizycznej weryfikacji aktywów wpłynie na wyhamowanie aktywności – mówi Monika Rajska-Wolińska.

Potrzeba co najmniej trzech miesięcy, aby rynek inwestycyjny poradził sobie z ostrym wstrząsem gospodarczym na świecie i w Europie.

– Część inwestorów, zwłaszcza tych, którzy potrzebują kapitału, może być zmuszona do zrewidowania swoich aktywów, co doprowadzi do sprzedaży niektórych nieruchomości w celu zrównoważenia portfeli. Drugim wyzwaniem jest finansowanie i zmienność kursowa, które utrudniają oszacowanie zwrotu z inwestycji, oraz zmiana wartości stóp zwrotu i poziomu cen, które mogą wystąpić w przypadku przedłużającego się pogorszenia koniunktury – zauważa Monika Rajska-Wolińska.

– Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie, dlatego aby w tym trudnym czasie na bieżąco dostarczać aktualnych informacji o wpływie koronawirusa na rynki regionu EMEA uruchomiliśmy portal Colliers’ COVID-19 Insights, na którym nasi eksperci każdego tygodnia  udostępniają nowe informacje i analizy dotyczące wpływu pandemii na poszczególne sektory rynku nieruchomości komercyjnych  – mówi Monika Rajska-Wolińska


Colliers International